Monthly Archives: March 2013

Wielokulturowość – element stolicy Dolnego Śląska

Standard

This slideshow requires JavaScript.

 

“Jestem studentem V roku projektowania szkła na wydziale Ceramiki i Szkła  Wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych. Szukając tematu do ekspresji twórczej w szkle,  poszukuję inspiracji  we własnej codzienności, otoczeniu i historii. Jednym z bodźców do poszukiwań jest miasto – Wrocław. Jego fascynująca i bogata historia stanowi niewyczerpane źródło inspiracji.

Bardzo charakterystycznym elementem dziejów stolicy Dolnego Śląska jest jej wielokulturowość, z której czerpię niczym z głębokiej studni, w poszukiwaniu nowych impulsów i pomysłów do pracy. Między polskimi akcentami, przeplatanymi z mocnymi  śladami kultury niemieckiej  oraz śladami czeskiej bytności w tym mieście, szczególnie bliska jest mi kultura wrocławskich Żydów. Trudno mi opisać co powoduje moje przywiązanie

i fascynację tą kulturą. Odnajduję w niej silne przywiązanie do tradycji, melancholijną muzykę trafiającą w głębokie pokłady wrażliwości, symboliczny przekaz sztuki dekoracyjnej, powiązany z pewnym purytanizmem, tajemnicze i piękne rytuały religijne. Jest w tym wszystkim romantyzm połączony z duchowym uniesieniem. Filozofia judaistyczna przenika codzienność jej wyznawców, kreuje sposób w jaki żyją, myślą, widzą i czują. Jest pełna kontrastów a zarazem tak wspaniale poukładana. Dostrzegam  w niej wyższy plan.

Wykonałem projekt witraża i szklanych drzwi do kamienicy przy obecnej Synagodze Pod Białym Bocianem przy ul. Włodkowica.  Wykorzystując zwyczaj wieszania na odrzwiach pojemnika z błogosławieństwem, które należało dotknąć wchodząc lub wychodząc z budynku, co zapewniało błogosławieństwo nam i mieszkańcom budynku. Zaprojektowałem ten witraż z użyciem abstrakcyjnych form nawiązujących w kształcie i kolorze do kabały i strojów ortodoksyjnych Żydów. Kompozycja ta w sposób niebezpośredni, a jednak czytelny nawiązuje do tradycji tego narodu. Chciałem, by każdy kto wchodzi do budynku, poprzez gest dotknięcia skrzydeł drzwi, dokonywał błogosławieństwa jego obecnych i dawnych mieszkańców.

Projekt wykonany jest ze szkła, bowiem to zachwycający materiał, kapryśny, nieprzewidywalny, piękny i niebezpieczny jednocześnie.  Często uzupełniam szkłem kolekcjonowane przeze mnie starocie, będące moją kolejną pasją.  Właśnie przy użyciu  elementów z odzysku powstały dwa świeczniki nawiązujące do judaizmu.  Pierwszy składa się z czarek 7 używanych kieliszków, stanowiących lampki oliwne i łuków wyszlifowanych z tafli uzyskanych z rozbitych witryn sklepowych. Tafle zostały oszlifowane na kamieniach szlifierskich, a następnie ozdobiły uproszczoną sylwetką Menory, obrzędowego świecznika i jednocześnie symbolu Żydów jako ludu. Drugi świecznik- rzeźba, jest już prostszy w formie. Marmurowa podstawa stanowi odrzut z zakładu kamieniarskiego. Na jednym z wstępnie obrobionych boków techniką piaskowania wyryłem anagram imienia Boga napisany w jidysz. Z surowością kamienia kontrastuje wypolerowana gładź szklanego półkola, który kolorem nawiązuje do religijnego przeznaczenia obiektu a kształtem ma  nawiązywać do wcześniej wspomnianej menory. Funkcja użytkowa jest już tutaj mniej oczywista niż w poprzednim przykładzie. Pozostawiam dowolność w wyborze miejsca i liczby świateł ustawionych na obiekcie. To raczej rzeźba upamiętniająca naród wybrany i jego historie, niż przedmiot użytkowy. Określam go mianem małego pomnika o domniemanej funkcji użytkowej.  Łączę w nim w całość ideę ochrony przed zapomnieniem dawnych przedmiotów, często poniewieranych i gardzonych, z pamięcią o Polakach wyznania Mojżeszowego, których bardzo często próbuje się w podobny sposób usunąć z pamięci i pozbawić prawa do polskości. Niechlubnym jest przekonanie wśród innych narodów o polskim antysemityzmie, dlatego staram się przez swoją twórczość walczyć z tym zjawiskiem i pokazać, że Żydzi  stanowią integralną i bardzo chwalebną cześć mozaiki składającej się na nasz wielokulturowy naród.”

Rola kobiety – projekt z okazji Dnia Kobiet!

Standard

Wrocław jest miastem, w którym styka się wiele religii i kultur. Postanowiliśmy z okazji zbliżającego się Dnia Kobiet zbadać rolę kobiet w religiach, wyznawców których skupia Wrocław.

Ojciec Grzegorz Cebulski, który związany jest z Parafią Prawosławną śww. Cyryla i Metodego we Wrocławiu, zgodził się odpowiedzieć nam na kilka pytań.

Ks.Grzegorz Cebulski 2 ks.Grzegorz Cebulski Ks.Grzegorz z Małżonką Anną Ks.Grzegorz z Matuszką Anną

1. Jaką pozycję zajmuje kobieta w prawosławiu?

„Nie ma mężczyzny bez kobiety ani kobiety bez mężczyzny”, bo w nieprzerwanym związku stoją jedno wobec drugiego.

Mężczyzna i kobieta stworzeni zostali do jedności. Sprawcą ich roz­dzielenia był szatan, który przemówił tylko do kobiety. Evdokimov twier­dzi, wbrew tradycji katolickiej, że wąż w rajskim ogrodzie dlatego zwrócił się do Ewy, ponieważ to ona była płcią religijnie silniejszą i zwycięstwo nad nią było zwycięstwem nad całym rodzajem ludzkim. Historia upadku pierwszych rodziców rozpoczęła „schizmę ontologiczną” – przerwanie jednoś­ci dwojga i przeciwstawienie pierwiastka męskiego pierwiastkowi żeńskiemu.

W tym właśnie aspekcie ważnym jest stosunek Prawosławia do instytucji małżeństwa i pogląd na rolę kobiety w rodzinie. Chrześcijańska rodzina to „mała cerkiew” stworzona na obraz Cerkwi Chrystusowej. Apostołowie zaś nauczali, iż głową rodziny jest mężczyzna a nie kobieta. Jednak to „pierwszeństwo” nie oznacza w cale nierówności, a władza męża to władza miłości, taka jak władza Chrystusa w Cerkwi /Kościoła: „Żony niechaj będą poddane swoim mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus – Głową Kościoła: On zbawca Ciała. Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony (poddane) mężom – we wszystkim. Mężowie miłujcie swoje żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie… …niechaj każdy z was miłuje swoją żonę jak siebie samego, a żona niechaj boi się swego męża” (Ef.5:22-33). „Niechaj boi się” nie oznacza wcale strachu, czy też obawy przed jego siłą, ale obawę przed zasmuceniem męża, zniszczeniem miłości i jednomyślności w rodzinie. Będąc głową rodziny mąż powinien okazywać miłość i szacunek swojej żonie: „Podobnie mężowie we wspólnym pożyciu liczcie się rozumnie ze słabszą istotą – niewiastą! Darzcie żony czcią, jako te, które są razem z wami współdziedzicami łaski, życia…” (1P:3,7). Tak więc nie brak równości, ale harmonijna wspólnota podczas pełnienia zróżnicowanych funkcji, powinna charakteryzować zarówno życie w rodzinie jak i w Cerkwi. Bo przecież, jeżeli rodzina to „Mała Cerkiew”, to Cerkiew jest dużą rodziną.

Ewangelia daje nam świadectwo o jednakowej godności osobowej mężczyzny i kobiety. W tradycji wschodniej znana jest posługa diakonis, która trwała aż do XI wieku.

Ale o tym będzie niżej:

W praktyce istnieje wiele różnorodnych zajęć, które w większości odpowiadają a nawet przewyższają obowiązki diakonis. O niektórych z nich mówi dokument sporządzony podczas Ogólnoprawosławnych Konsultacji Teologicznych, które odbyły się na wyspie Rodos w Grecji w listopadzie 1988 roku, poświęcony roli kobiet w Cerkwi Prawosławnej. Mowa tu o:

  • oświacie i chrześcijańskim wychowaniu na wszystkich szczeblach edukacji, poczynając od szkół cerkiewnych aż po wyższe szkoły teologiczne np. seminaria.
  • pomoc w przygotowaniu nowożeńców do sakramentu małżeństwa, podobnie z przygotowaniem do chrztu oraz troska o ludzi potrzebujących pomocy.
  • władza cerkiewna, uczestnictwo w organach zarządzających na szczeblu parafialnym, diecezjalnym jak i centralnym.
  • służba socjalna, w tym również praca z ludźmi chorymi, starszymi wiekiem, samotnymi.
  • prowadzenie chórów – dyrygentura, czytanie i śpiewanie w cerkwi. – ikonografia – praca z dziećmi i młodzieżą

Przedstawiony rys historyczny zinstytucjonalizowanej służby kobiet w Cerkwi pokazuje, jak wielkie znaczenie pokładała Cerkiew w służbie kobiet. Pomimo, że w dzisiejszych czasach nie ma już ani służby wdów, ani diakonis, ani mirofor (specyficzna funkcja kobiet w Cerkwi jerozolimskiej – występowała jeszcze w XII w.), to jest rzeczą oczywistą, że to właśnie kobiety stanowią przytłaczającą większość aktywnych wiernych w Cerkwi. Istniejące bractwa skupiają głównie kobiety, grupy młodzieży są zdominowane przez młode dziewczęta. Kobiety w naszych parafiach dbają o czystość i porządek w świątyni, o szaty liturgiczne. To właśnie kobiety stanowią większość cerkiewnych chórów. Potężne grono kobiet pełni funkcje w radach parafialnych, jest psalmistami i dyrygentami parafialnymi. Wymienione wyżej przykłady dają już pewien zewnętrzny obraz udziału kobiet w życiu Cerkwi. Pierwszym aspektem problemu uczestnictwa kobiet w życiu Cerkwi jest istnienie i rola żon duchownych, tj. “matuszek”- „MATECZKA”. Poprzez cerkiewną służbę swego męża matuszka też przejmuje swego rodzaju służbę. O ile służba duchownego ma swe główne miejsce przy ołtarzu, to matuszka utożsamia się z wiernymi zgromadzonymi w cerkwi. Matuszka jako przebywająca częściej wśród ludzi staje się zwykle powiernicą ich kłopotów, zmartwień i problemów. Drugi aspekt dotyczy katechizacji i wychowania dzieci w duchu prawosławnym. To głównie matki uczą dzieci składać palce i żegnać się, mówić pierwsze modlitwy. To matki odpowiadają na pytania dziecka – Kim jest Bóg?, Dlaczego należy chodzić do cerkwi? Matki podnoszą dzieci do Św. Eucharystii, pilnują by chodziły na religię – przekazują im swoją wiarę. Jeśli wziąć pod uwagę słowa, że “strażnikiem wiary w Prawosławiu jest wierzący lud”, to na pewno tę wytrwałość i twardość stania na straży Prawosławia zawdzięczamy w dużej części naszym prawosławnym kobietom – Matkom, Babciom, Siostrom.

2. Czy wyobraża sobie Ksiądz sytuację, w której kobiety będą na równi z mężczyznami sprawować funkcje sakralne?

Nie, nie będzie takiej sytuacji. Prawosławne rozumienie służby kapłanów

( gr. Iereos, Preswiteros) w Cerkwi opiera się na ikonograficznym naśladownictwie kapłaństwa Chrystusa. Kapłan podczas Św. Liturgii w sakramencie eucharystii uobecnia całemu zgromadzeniu Chrystusa. To fakt, że Chrystus przyszedł na ziemię jako mężczyzna powoduje, że do tej służby kapłańskiej powołani są jedynie mężczyźni. Przekonanie co do takiego stanowiska prawosławni opierają na Św. Tradycji Cerkwi  /Kościoła. Przy czym opieranie się na Św. Tradycji, to nie werbalne traktowanie Kanonów apostolskich, lecz raczej przekonanie, że Św. Cerkiew od momentu powstania do chwili obecnej, w każdym momencie w sposób doskonały prowadziła i prowadzi swoich członków do zbawienia. W żadnym momencie historycznym nie był podnoszony w Cerkwi problem kapłaństwa kobiet, gdyż byłoby to w sprzeczności z nauką Cerkwi i jej dogmatami. Kapłani mogą być żonaci lub samotni, mogą być mnichami, ale zawsze to byli i będą mężczyźni.

Dlatego też, jak pisze ks. Hopko z USA, normą w prawosławiu, co też widzimy we wczesnym chrześcijaństwie, jest fakt, że kapłanem jest mężczyzna żonaty, mąż swej żony i ojciec swoich dzieci. Fakt nazywania kapłana słowem “ojciec”  wynika właśnie stąd, że poprzez reprezentowanie w sposób sakramentalny osoby Jezusa, kapłan ilustruje i odnawia w społeczności “ojcostwo” Boga Ojca, jak to czynią podobnie wszyscy ojcowie w swoich rodzinach.

Cerkiewna służba kobiet w przekroju tradycji i historii Cerkwi/Kościoła:
a) Służba wdów:

Pierwsze sygnały o zorganizowanej formie służby kobiet w Cerkwi pochodzą z listów pasterskich ap. Pawła z ok. 65 r. n.e. Apostoł pisze o tzw. służbie wdów, której charakterystyczną cechą jest dobroczynny charakter. Dobroczynność cerkiewna osiągnęła w tym okresie swoje apogeum, gdyż niezmiernie głębokie i żywe odczucie religijne powodowało zacieranie się granic między “moim” i “twoim”, i biedne społeczności postanawiały wspólnie pościć, by mieć możliwość nakarmienia tych rzeczywiście najbiedniejszych. Głównie troszczono się o wdowy i sieroty. Wdowy m.in. dlatego pozostawały na utrzymaniu Cerkwi, gdyż chrześcijaństwo tego okresu sprzeciwiało się powtórnemu zamążpójściu. W powtórnym ślubie Cerkiew widziała pewne wyrzeczenie się miłości w stosunku do pierwszego męża i pozwalała na powtórny ślub jedynie by zapobiec zgorszeniu, i tylko tym osobom, których życie duchowe nie było dostatecznie głębokie i było zdominowane przez żar namiętności. W ten sposób wdowy stały się pierwszymi kobietami sprawującymi służbę w Cerkwi/Kościele. Do takiej służby dopuszczone były kobiety powyżej 60-tego roku życia, chociaż panny wstępujące dobrowolnie do tej służby mogły być o wiele młodsze. Do obowiązku służby wdów należała opieka nad dziećmi – sierotami, odwiedzanie
i podtrzymywanie na duchu uwięzionych modlitwy.

b) Służba diakonis :

Około połowy III w. w służbie wdów zaszła poważna zmiana. Jednorodna grupa wdów podzieliła się na dwie, zajmujące się działalnością o różnym charakterze. Z olbrzymiej większości członkiń zajmujących się bardziej lub mniej zorganizowaną dobroczynnością na rzecz pozostałych wiernych, wyłoniła się grupa kobiet zajmujących się wyłącznie służbą liturgiczną. Przy czym na Zachodzie grupa ta prawie nie istnieje, gdyż służba liturgiczna zdominowana jest przez mężczyzn. Za to na Wschodzie właśnie kobiety przejmują dużą część pomocy w czasie nabożeństwa. Początkowo nazywano je służącymi wdowami, a następnie diakonisami od słowa “diakonos” – pomocnik, służący. Ten rodzaj służby zdobył sobie wkrótce wielką popularność i posiada dziś już ponad tysiącletnią tradycję w dziejach Cerkwi.
Charakterystyczną cechą służby diakonis był fakt, że większość z nich stanowiły panny – dziewice, przy czym dolną granicę wieku ustalono na 40 lat. . Wysokie morale, a głównie obietnica dziewictwa były warunkiem wstąpienia do służby. Diakonisami mogły też zostać kobiety zamężne, ale warunkiem koniecznym było rozstanie się z mężem. Złamanie obietnicy było zagrożone w dekrecie cesarskim karą śmierci. W czasie późniejszym karę złagodzono.

Zewnętrzną różnicą między diakonisami a wdowami był fakt udzielania diakonisom specjalnych święceń.

Diakonise podlegały hierarchicznie bezpośrednio biskupowi, którego decyzje przekazywały i wprowadzały w życie pośród społeczności kobiet, gdyż kanony apostolskie uważały za rzecz gorszącą bezpośrednie kontaktowanie się biskupa z kobietami.
Grupa diakonis była więc pewną elitarną grupą kobiet w Cerkwi /Kościoła.

Należy przy tym dodać, że wiele diakonis pochodziło z najwyższych sfer arystokracji (np. św. Radegunda, zm. 587, królowa Francji, żona Lotara I).
Spośród diakonis pochodzi wiele świętych kanonizowanych przez Cerkiew. .

Ostatnią z kanonizowanych świętych była diakonisa Irena (zm. 921 r.).
Kanonicznie rzecz biorąc, służba diakonis przetrwała do naszych czasów.

Aktualnie do Cerkwi ze swoją specjalistyczną wiedzą, bogatym doświadczeniem, pracą wchodzą kobiety o różnych zawodach i w różnym wieku. Wszystkim miejsca i pracy w Cerkwi wystarczy – tak twierdzą te ze Wschodu, nie przywiązując wagi do tego, jakie zajmują miejsce w cerkiewnej strukturze. Służba jest tu najważniejsza, a ta na zaszczyty się nie ogląda.

3. Z czego wynikają różnice w pozycji kobiety i mężczyzny?

Z  Bożych zasad które mamy od czasów biblijnych, czyli określenia  wzajemnej zależności kobiety i mężczyzny.

a) Ewa stworzona była jako partner (pomocnik) Adama, jako kość z jego kości i ciało z jego ciała, ale ten delikatny i trudny do określenia związek pierwszych ludzi zostaje zaburzony wskutek grzechu. Powołaniem mężczyzny staje się ciężka praca i zdobywanie pożywienia, kobieta staje się matką, rodzi w bólach dzieci i staje się opiekunką domowego ogniska.

b) Ideał starotestamentowej kobiety wychwalony jest przez Salomona , jako troskliwej żony, matki i gospodyni.

c) Debora jednocząca Izrael w epoce Sędziów. Czynniki biologiczne nie mają wpływu na charyzmat danej osoby. Ukoronowaniem roli kobiety staje się Przenajświętsza Bogarodzica Przeczysta Maria Panna.

d) O udziale kobiet w dziele ewangelizacji i życiu młodej Cerkwi / Kościoła wspominają Dzieje i Listy apostolskie.

e) W epoce prześladowań widzimy obok mężczyzn także kobiety oddające w sposób męczeński życie za wiarę. Wspomnieć można Domicjanę i Agnieszkę w Rzymie, Agafonikę w Pergamonie, św. Barbarę.

Bogurodzica – ideał charyzmatycznej służby wiernych  Słowa ap. Pawła: “nie ma ani mężczyzny ani kobiety, lecz wszyscy jedno w Chrystusie Panu” odnoszą się do daru królewskiego i powszechnego kapłaństwa całego ludu Bożego, daru, który otrzymuje każdy wierny w sakramencie bierzmowania (miropomazania). Kobiety na równi z mężczyznami są stworzone na obraz Boży, na równi z mężczyznami rodzą się na nowo w sakramencie św. Chrztu i otrzymują łaskę Świętego Ducha w sakramencie namaszczenia św. Krzyżmem (Mirem). Cały lud Boży jest kapłaństwem dlatego, że każda jednostka posiada moc tworzenia, zmieniania i kształtowania świata, nadając każdej rzeczy określony sens duchowy. Każdy wierny staje się kapłanem, gdyż posiada dar dziękczynienia i wychwalania Boga, a także składania ofiary z ciała i duszy, jako “żywej ofiary” Przenajświętszej Trójcy.

Osobą, która najdoskonalej wyraża to królewskie i powszechne kapłaństwo jest nie mężczyzna, lecz kobieta – Przenajświętsza Bogurodzica.

4. Czy można powiedzieć, że z narodzin chłopca, prawosławni rodzice cieszą się bardziej niż z narodzin dziewczynki?

 W czym ta radość  lub jej brak miałaby się zawierać? Zapewne w rodzinach duchownych oczekuje się męskiego potomka, który potencjalnie byłby przygotowywany do Powołania kapłańskiego. I to jest chyba jedyny punkt nad którym możemy stawiać jakiś brak „symetrii” w radości co do przychodzącego na świat Człowieka.

Jeszcze raz bardzo dziękujemy Ojcu Grzegorzowi za poświęcony nam czas!

Wielokulturowość – lubię to!

Standard

Wielokulturowość to według Encyklopedii PWN (http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3995791) :

1) w płaszczyźnie opisowej wskazuje po prostu na wielość kultur; wielokulturowość jest więc stwierdzeniem obiektywnego faktu zróżnicowania kulturowego danego społeczeństwa lub — szerzej — faktu istnienia na świecie odmiennych kultur etnicznych, grup religijnych, subkultur itp.;

2) oznacza również politykę rządową zmierzającą do niwelacji napięć społecznych związanych z faktem wielokulturowości danej populacji;

3) jest też nazwą pewnej doktryny, ruchu, nawet filozofii. W tym ostatnim przypadku wielokulturowość oznacza działania środowisk mniejszościowych skierowane na emancypację i pełniejszy udział różnych środowisk w życiu społecznym, politycznym i kulturalnym kraju.

Wielokulturowość – lubię to!

Multikulturalismus – Ich mag es!

Multiculturalism – I like it!

Multiculturalismo – Me gusta!

Daugiakultūriškumas – myliu tai!

Мультикультурализм – мне нравится!

Multiculturalisme – je l’aime!

Multiculturale – mi piace!

Pozdrawiamy!

zespół: wtrybieotwartym ;)